Post zawiera sceny przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia.
Próbowałam go odepchnąć, ale on był silniejszy.
Silną dłonią walnął mnie w twarz, aż poczułam rdzawy posmak
krwi na ustach. Załkałam, ale on tym się nie przejął – wręcz
przeciwnie. Uśmiechnął się szeroko widząc mój strach, a w jego
oczach zapaliły się kolejne niebezpieczne ogniki.
Miałam już dosyć, choć wiedziałam, że jeszcze nie
zaczął swojej zabawy.
- Proszę...
- O co prosisz, suko? - zapytał, posyłając w moją
stronę szydercze spojrzenie. - Chciałaś zabawy, no to masz.
- Nie... - Nawet nie wiem, czy zdążyłam zaprotestować. Słowa zbłądziły w moim niemym krzyku.
Złapał mnie i odwrócił, popychając mnie jednocześnie na
ścianę. Od razu poczułam chłód cegieł, które zdawały się
być moim jedynym oparciem. W ciemnym zaułku nie mogłam liczyć na
cokolwiek innego.
Po chwili usłyszałam odgłos rozsuwanego suwaka. Jego
ohydne ręce przytrzymywały mnie nieruchomo. Wiedząc, co się
szykuje, wbiłam palce w ścianę, aż poczułam, jak paznokcie mi
się łamią.
- Zamknij mordę, bo zaraz ci przyłożę. Masz być
grzeczną suką, jak będę cię pieprzył, jasne?
Nie czekał na moją odpowiedź. Podwinął mi sukienkę
i jednym ruchem wbił się we mnie, aż poczułam rwący ból. Zaczął
się poruszać chaotycznie, niebezpiecznie szybko, a ja nawet nie
zdążyłam przyzwyczaić się do kucia. Łkałam cicho, nie chcąc
go bardziej zezłościć. Trzymał mnie mocno za biodro, drugą
dłonią złapał mnie za włosy i pociągnął tak, że wygięłam
się w łuk. Łzy mieszały się z krwią i spływały po mojej
twarzy, szyi i dekolcie, znikając gdzieś za materiałem ubrania.
- O, tak... Wypnij dla mnie ten tyłek. Wygnij się,
szmato...
Jego czyny bardziej mnie bolały, niż słowa. To on
spowodował, że moje życie właśnie legło w gruzach. Czułam się
fizycznie i psychicznie zniszczona. Już teraz wiedziałam, że to
dla mnie koniec wszystkiego.
Definitywny koniec.
I on mnie przed tym ostrzegał.
Poruszał się brutalnie. Wpychał swojego kutasa coraz
mocniej, prawie do samego końca. Miałam wrażenie, jakby w środku
wszystko się we mnie rozerwało. Po nodze spływała mi ciecz. Krwawiłam
nie tylko zewnątrz, ale także od środka. Byłam zgorszona,
upokorzona i zraniona.
I to przez mężczyznę, na którym mi zależało...
__________________
Jeśli chcielibyście, niebawem udostępnię więcej ;)
