czwartek, 24 marca 2016

Prolog



Post zawiera sceny przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia.


Próbowałam go odepchnąć, ale on był silniejszy. Silną dłonią walnął mnie w twarz, aż poczułam rdzawy posmak krwi na ustach. Załkałam, ale on tym się nie przejął – wręcz przeciwnie. Uśmiechnął się szeroko widząc mój strach, a w jego oczach zapaliły się kolejne niebezpieczne ogniki.
Miałam już dosyć, choć wiedziałam, że jeszcze nie zaczął swojej zabawy.
       - Proszę...
       - O co prosisz, suko? - zapytał, posyłając w moją stronę szydercze spojrzenie. - Chciałaś zabawy, no to masz.
       - Nie... - Nawet nie wiem, czy zdążyłam zaprotestować. Słowa zbłądziły w moim niemym krzyku.  Złapał mnie i odwrócił, popychając mnie jednocześnie na ścianę. Od razu poczułam chłód cegieł, które zdawały się być moim jedynym oparciem. W ciemnym zaułku nie mogłam liczyć na cokolwiek innego.
      Po chwili usłyszałam odgłos rozsuwanego suwaka. Jego ohydne ręce przytrzymywały mnie nieruchomo. Wiedząc, co się szykuje, wbiłam palce w ścianę, aż poczułam, jak paznokcie mi się łamią.
      - Zamknij mordę, bo zaraz ci przyłożę. Masz być grzeczną suką, jak będę cię pieprzył, jasne?
      Nie czekał na moją odpowiedź. Podwinął mi sukienkę i jednym ruchem wbił się we mnie, aż poczułam rwący ból. Zaczął się poruszać chaotycznie, niebezpiecznie szybko, a ja nawet nie zdążyłam przyzwyczaić się do kucia. Łkałam cicho, nie chcąc go bardziej zezłościć. Trzymał mnie mocno za biodro, drugą dłonią złapał mnie za włosy i pociągnął tak, że wygięłam się w łuk. Łzy mieszały się z krwią i spływały po mojej twarzy, szyi i dekolcie, znikając gdzieś za materiałem ubrania.
      - O, tak... Wypnij dla mnie ten tyłek. Wygnij się, szmato...
      Jego czyny bardziej mnie bolały, niż słowa. To on spowodował, że moje życie właśnie legło w gruzach. Czułam się fizycznie i psychicznie zniszczona. Już teraz wiedziałam, że to dla mnie koniec wszystkiego.
Definitywny koniec.
I on mnie przed tym ostrzegał.
       Poruszał się brutalnie. Wpychał swojego kutasa coraz mocniej, prawie do samego końca. Miałam wrażenie, jakby w środku wszystko się we mnie rozerwało. Po nodze spływała mi ciecz. Krwawiłam nie tylko zewnątrz, ale także od środka. Byłam zgorszona, upokorzona i zraniona.
I to przez mężczyznę, na którym mi zależało...


__________________
Jeśli chcielibyście, niebawem udostępnię więcej ;)